I co dalej?

droga na pustyni

Od przeprowadzki Davida do Londynu, minęły już dwa miesiące. Powoli oswajam się z myślą, że On już nigdzie nie musi wracać, że nie będziemy musieli znowu się rozstawać. Koniec z czekaniem, koniec z planowaniem kolejnego spotkania i pożegnań na lotniskach. Nareszcie możemy skupić się na tym, aby żyć – tu i teraz, a nie przez szklany ekran telefonu.

Lubię to uczucie, kiedy zdam sobie sprawę, że gdy wrócę do domu, David już tam będzie na mnie czekał. Już nie muszę odliczać godzin do naszego codziennego telefonu.

Wielokrotnie byłam pytana dlaczego ja się nie przeprowadzam do Stanów, (no bo to przecież taka okazja), dlaczego wybraliśmy Wyspy, co David będzie tutaj robił i gdzie będziemy mieszkać.. Poniżej zebrałam najczęściej powtarzające się pytania..

Dlaczego UK, a nie USA?

W naszej obecnej sytuacji, łatwiej Jemu było się przeprowadzić, niż ja miałabym się wynieść za ocean. Jego firma w której jest zatrudniony, ma rozsiane biura po całym świecie, co potencjalnie prowadziło do tego, że mógłby starać się o transfer. Szczęście nam dopisało, bo zanim oficjalnie zaczął się starać o przeniesienie, to przy jednym projekcie współpracował z ludźmi z UK, a to znacznie ułatwiło Jego późniejszą aplikację o zmianę biura.

Gdzie mieszkamy?

Gdy tylko pojawił się pomysł, że David się tutaj przeprowadzi, od razu wiedzieliśmy, że chcemy wynająć mieszkanie. Poszukiwania odpowiedniego lokum zajęło mi kilka miesięcy. Najwięcej w tym wszystkim było papierologii. Od pierwszego obejrzenia mieszkania, do pierwszej nocy w nim spędzonej – minęło 1.5 miesiąca. Cieszę się, że udało mi się znaleźć tak fajne miejsce, w dobrej lokalizacji i cenie.

Przeprowadzka do Stanów?

Nie chcę wybiegać za bardzo w przyszłość, bo to trochę bez sensu. Znam swoje życie na tyle, aby nie robić planów dalekosiężnych. Jeżeli pojawi się taka możliwość, to będę myśleć.

Nie wykluczam takiego scenariusza. Świat jest po to, aby go zwiedzać. 🙂

Brexit?

Dla Davida to nie oznacza wielkich zmian. Wiza pracownicza została Mu przyznana, więc wszystko jest tak jak powinno być. Natomiast Brexit z pewnością odciśnie jakieś ‘piętno’ na mnie. Wiadomo tyle, że będzie to twardy Brexit. Żadnych okresów przejściowych i żadnych umów. Powiem tyle – co ma być, to będzie. Jak będę musiała, to zawinę żagle gdzie indziej. 😉

To Amerykanie potrzebują wizy?!

5. Helllloł! Oczywiście, że tak! Tak jak europejczycy potrzebują wizy, aby pracować w krajach poza EU, tak samo Amerykanie też muszą mieć pozwolenie na pracę poza USA.

Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania, to możecie śmiało pisać. W UK trwa długi weekend, więc uciekam i lecę korzystać z cudownej pogody!

2 comments
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Powiązane posty