10 ciekawostek o domach w Anglii

10-ciekawostek-o-domach-w-anglii
10-ciekawostek-o-domach-w-anglii

Kiedy przeprowadziłam się do Londynu w 2015 roku, nie miałam pojęcia co mnie tutaj czeka. Oczywiście, już wcześniej obiły mi się o uszy zlewy z dwoma kranami, nieszczelne okna oraz wszędobylskie dywany. Na szczęście, moje pierwsze mieszkanie było w miarę nowoczesne. Późniejsze domy, w któych miałam okazję mieszkać też nie były złe.. aczkolwiek jest co opowiadać. 😉
Jeżeli ciekawią Was takie historie.. to scrollujcie dalej. Usłyszycie o spadających oknach, połamanych barierkach i trzaskającym wietrze.

Kuchnia

  • Pralka w kuchni? Zapraszam do Anglii. Nie chce Cię się mieszać zupy, to wstaw pranie. Automatyczne mieszanie gotowe! U nas w domu, gdy chcesz wstawić pranie, najpierw trzeba ściągnąć naczynia z suszarki, bo grozi to koncertem obijanych talerzy i dzwoniących sztućców.

Drzwi i okna

  • Tutaj istnieje specjalny sposób, aby zamknąć drzwi – czyli trzeba unieść i przytrzymać klamkę u góry i dopiero wtedy przekręcić klucz w zamku. Pamiętam jak kiedyś szarpałam się z drzwiami, za cholerę nie mogłam ich zamknąć.. mało brakowało a złamałabym klucz. Na szczęście później przyjaciółka wyjaśniła mi jak drzwi „działają”.
  • Podobają Ci się te duże okna w kamienicach? Mnie też..  ale z reguły te okna są tak stare, że nie trzymają ciepła w mieszkaniu i wiatr hula między szczelinami, co z kolei grozi dużymi rachunkami za ogrzewanie w zimie. W poprzednim mieszkaniu miałam takie okna jak w amerykańskich filmach, suwane góra-dół. I tak pewnego razu, wystawiając głowę za okno, dostałam po karku.. okno zamkneło się na mnie, bo mechanizm „sznurkowy” puścił.
  • Dywany, całe morze dywanów – dosłownie wszędzie te przeklęte dywany. U jednej z moich koleżanek był nawet w łazience! A co było pod nim? Spróchniałe i zawilgocone drewniane deski. Higiena level 100. 
  • W angielskich domach i mieszkaniach z reguły nie ma zewnętrznych parapetów – dlaczego? Po to aby często padający deszcz nie stukał o blachę i nie budził śpiących dzieci. Nie wiem ile w tym prawdy, ale jak dla mnie ma to sens.
  • Jeszcze jedne dziwne okna.. które otwierają się do dołu. Wyjaśnię to na podstawie okien, które spotkacie w Polsce, a mianowicie nasze uchylają się od góry i tak jakby  do środka.. tutejsze okna otwierają sie odwrotne. Uchylają się od dołu i na zewnątrz.. dlaczego w ten sposób? Niestety jeszcze tego nie odkrylam. Póki co mogę stwierdzić, że są totalnie niepraktyczne. 
  • Istnieją jeszcze samo zatrzaskowe drzwi, które od zewnątrz nie mają żadnej klamki.. a jedynie taki mały ‚chwytacz’, który jest przymocowany do zamka na klucz. Kilka lat temu, kiedy tu przyjechałam, chciałam wynieść śmieci i drzwi niechcący trzasnęły. Zanim się zorientowałam, że nie mam przy sobie kluczy, było już za późno. Gdy moja współlokatorka wróciła i zastała mnie na schodach przed domem, nie mogła opanować się od śmiechu. Jak zapewne wiecie, mi do śmiechu nie było. Na szczęście nauczyłam się zawsze zabierać ze sobą klucze. Wszędzie i zawsze. 
  • Ci co w Polsce mieszkają w domkach, znają boiler na ciepłą wodę. W blokach komunalnych jest tak zwana – woda z miasta. Odkręcasz kran i nie martwisz się, że jak spuścisz cały zbiornik, to musisz poczekać aż woda się ponownie zagrzeje. Tutaj, w Londynie (nie wiem jak to jest w całym kraju) nie ma czegoś jak woda z miasta. W każdym domu czy mieszkaniu w stałym wyposażeniu jest boiler.

Łazienka

  • Najgorsze z najgorszych jest to, że w łazienkach nie spotkacie kontaktów.. chcesz wysuszyć lub wyprostować włosy? A może chcesz podłączyć golarkę? Sorry, ale won do kuchni, przedpokoju albo sypialni. Ewentualnie zaopatrz się w przedłużacz i ciągnij kabel przez pół domu. Czasami może się zdarzyć, że znajdziecie gniazdka, ale tylko do męskich golarek. Skąd w ogóle taki pomysł, aby nie było prądu w łazience? Kiedyś słyszałam, że to ze względów bezpieczeńtwa. Nie wiem jak Wy, ale nie jestem z tych osób, które suszą włosy podczas kąpieli – ale co ja tam wiem. 😉 
  • Jeżeli jest brak gniazdka, to nie ma włącznika światła.. to znaczy jest, tylko trochę inny. Z sufitu będzie wam dyndał – sznurek. Trochę zajęło mi, aby się do tego przyzwyczaić, i nie macać łapą po ścianie. 😉 Teraz czasami zdarza mi się machać ręką i szukać sznurka.. ale w pokoju. Przyzwyczajenie robi swoje. 
  • Słynne dwa krany, na ciepłą i zimną wodę. Najczęściej spotykane w pubach i starych domach. Ja na szczęście miałam szczeście mieszkać w domach, gdzie łazienki były już po renowacji i miałam klasyczny, jeden kran. Natomiast wiele razy zdarzyło mi się spotkać to dziwadło.. i teraz piszę jak najbardziej serio, uważajcie na ręce. Jak odkręcicie ciepłą wodę – to otrzymacie najprawdziwszy wrzątek – Wiele razy popatrzyłam sobie ręce. A zimna woda jest lodowata jak nasz Bałtyk w zimie – hipotermia gwarantowana. 

Schody

  • Schody – z reguły pokryte mięsistym dywanem. Strome, kręcone i cholernie niewygodne. Wielokrotnie się zastanawiałam jak brytyjczycy wnoszą meble na piętro.. na szczęście (bądź nie) teraz już wiem. Musisz albo kupić meble, które złożysz dopiero w domu (siema Ikea), albo wyłamiesz szczebelki na schodach. Ja miałam okazję wypróbować sposób nr 2. Tak, tak.. kanapa się nie mieściła w holu i przpadkiem trzasnęło kilka szczebli od schodów. Polak potrafi 😀





Jeżeli jesteście ciekawi jak się tutaj żyje, jak zachowują się typowi brytyjczycy albo co oni tutaj jedzą, to koniecznie dajcie znać!

A może Wy znacie jakieś ciekawe historie związane w angielskimi domami? Z chęcią poczytam – kto wie, może niektóre domy mają coś jeszcze dziwnego, czego jeszcze nie zdążyłam odkryć. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Powiązane posty